Słowacja – Spisz, Likava, Orawskie Podzamcze

18.08.2014

Wstaliśmy dosyć wcześnie, wyspani i pełni energii, aby (ku zdziwieniu gospodarzy) już po godzinie 7 zejść na śniadanie. Postanowiliśmy jak najwcześniej wybrać się na planowany podbój zamku Spisz i zwiedzić warownię, choćby nie wiadomo co. Musieliśmy tylko poczekać na otwarcie bramy, (ponieważ byliśmy przed czasem), po czym jako pierwsi weszliśmy na dziedziniec. Wstęp kosztował 5€ od osoby, ale zdecydowanie warto zobaczyć zamek.  Czytaj dalej

Węgry – Bodrogkeresztúr, Uj-tavak, Mezőkővesd, Verpelet, Sirok, Parádfürdö, Szentendre

09.08.2012

Rano udaliśmy się zobaczyć jak Tokaj wygląda w dzień i szczerze mówiąc nie zachwycił nas jakoś specjalnie. Nocą miasto jest magiczne i pozwala dostrzec swój czar i urok. W dzień miejsce to wygląda jak jedno z licznych, niczym nie wyróżniających się miasteczek, jakich wiele na Węgrzech.  Czytaj dalej

Węgry – Miszkolc, Szerensc, Tarcal, Tokaj

08.08.2012

Jak to się mówi „Komu w drogę temu… jazda.” Była godzina 7.15, kiedy wyruszyliśmy na podbój Węgier. Dzień wcześniej się spakowaliśmy, starając się nie zapomnieć o niczym, a zwłaszcza o plecaku… Plecak podróżny, zwany bagażem podręcznym Programisty, to część zaplecza sklepu sprzedającego sprzęt elektroniczny. Zawiera się w nim notebook, 2 aparaty (łącznie z moim osobistym 3), niezliczona ilość kabli przeróżnego rodzaju, ładowarek, kart pamięci i baterii. A do tego dwie komórki (plus mój telefonik), gps notujący przejechaną trasę i kamerka. No cóż, jadąc do innego kraju, trzeba się przygotować na… wszystko.  Czytaj dalej