Włochy (Toskania) – podróż do celu

17.08.2016

Zadzwonił budzik. Sprawdzamy. Wszystko się zgadza – jest godzina 2.00, dookoła ciemno i cicho jak makiem zasiał. Zjedliśmy szybkie śniadanie, (o ile o tej godzinie można posiłek nazwać śniadaniem), wrzuciliśmy ostatnie bagaże do samochodu, zamknęliśmy drzwi na klucz i ustawiliśmy nawigację na Włochy. Żegnaj codzienności na jakiś czas! (Wyjeżdżając nie wiedzieliśmy, ile dni zajmie nam wyprawa). Witaj przygodo!  Czytaj dalej