Sopot, Gdynia, Gdańsk

06.05.2017

Nastał nowy dzień. Zapowiadał się ciepło, pięknie i słonecznie, a my powitaliśmy go w cudownych nastrojach. Dodatkowo zjedliśmy pyszne śniadanie, po którym wyruszyliśmy zwiedzić Trójmiasto.  Czytaj dalej

Kwidzyn, Sztum, Gdańsk

05.05.2017

Nastał nowy dzień. Deszcz już nie padał (hura!), a nawet słońce nieśmiało wychylało się zza chmur. Co jak co, ale zwiedzanie pod parasolem na dłuższą metę się nie sprawdzi – mokro, wilgotno i nie da się zrobić zbyt wielu zdjęć (chyba że ktoś posiada wodoodporny aparat). Zjedliśmy śniadanko i ruszyliśmy na północ… W stronę Morza!  Czytaj dalej

Bydgoszcz i Grudziądz

04.05.2017

Od samego ranka z nieba spadał gęsty deszcz, ale nie popsuło nam to humorów. Deszcz nam nie straszny! Po pierwsze nie jesteśmy z cukru, a po drugie byliśmy wyposażeni w parasole. Zresztą ciepły, majowy deszcz sprzyja wzrostowi, więc kto wie, może urośniemy lub zakwitniemy jak zieleń dookoła?  Czytaj dalej

Poznań

03.05.2017

Nastał długi weekend majowy, dlatego postanowiliśmy wybrać się na północ Polski. Za pierwsze miasto przystankowe podróży wybraliśmy Poznań, (do którego dotarliśmy wieczorem, aby następnego dnia móc zobaczyć go w pełnej krasie).  Czytaj dalej

Włochy (Toskania) – Florencja i Reggio nell’Emilia

22.08.2016

Całą noc wiało. Bardzo. Namiot powiewał jak flaga na wietrze, z tą różnicą, że był dobrze przytwierdzony do podłoża i nie groziło nam wzniesienie się ku niebu. (Przekonaliśmy się jednak, że małe igloo potrafi przetrwać w różnych warunkach). Jednak pomimo wiatru wstaliśmy wypoczęci i gotowi na kolejny dzień wrażeń, a mięliśmy przed sobą stolicę Toskanii.  Czytaj dalej

Włochy (Toskania) – Rosignano Solvay, Marina di Pisa, Piza, Lukka

21.08.2016

Poranek. W oddali słychać pierwsze odgłosy budzących się osób. Już słoneczko radośnie prześwituje przez gałęzie drzew, (a jest dopiero 7.00). Po wstępnych oględzinach siebie i namiotu, stwierdziliśmy, że mrówki, ani nas nie pogryzły, ani nie dostały się do środka namiotu, ani nie zaciągnęły go do swojego mrowiska. Okazało się, że wystarczyło przesunąć nasze igloo o dwa metry w prawo, żeby mrówki straciły zainteresowanie nowym obiektem na ich ziemi.  Czytaj dalej

Włochy (Toskania) – Siena, Monteriggioni, Colle di Val d’Elsa, San Gimignano, Volterra

20.08.2016

Obudził nas śpiew ptaków i uporczywe stukanie dzięcioła, który upodobał sobie drzewo tuż nad namiotem… Po nocy w leśnym campingu, myśleliśmy, że wszystko będzie wilgotne, ale okazało się, że namiot był suchy i wystarczyło go złożyć bez dodatkowego suszenia. Dlatego bez problemu spakowaliśmy rzeczy, zjedliśmy śniadanko i ruszyliśmy w drogę, machając gospodarzom na pożegnanie.  Czytaj dalej

Włochy (Toskania) – Montepulciano, Monticchiello, San Quirico d’Orcia, Montalcino

19.08.2016

Nowy dzień powitał nas słonecznie i ciepło. Dobrze, że mamy namiot wyposażony w moskitierę, ponieważ po pierwsze komary zjadłyby nas doszczętnie, a tak, tylko trochę nas pogryzły w przejściu pomiędzy łazienką a namiotem. A po drugie, w takie piękne i ciepłe noce, aż nie chce się zamykać namiotu, dlatego zasuwamy moskitierę i można spać…  Czytaj dalej