Polska – Wola Lubecka

13.08.2013

Wreszcie nadszedł dzień dzień wakacyjnego wyjazdu. Już nie mogliśmy się doczekać. Punktualnie o 9.00 wyruszyliśmy w trasę. Przejechaliśmy połowę drogi do pierwszego celu, kiedy znacznie się zachmurzyło i zaczęło padać. Fakt, dzień zapowiadał się deszczowo. Ale przecież pogoda nie popsuje nam humorów! Spontanicznie podjęliśmy decyzję, o zmianie kursu wyprawy (Solina nie zając, nie ucieknie) i wybraliśmy się odwiedzić rodzinkę.  Czytaj dalej