Olomouc i Šternberk

20.09.2014

Sobota zapowiadała się dobrze i słonecznie, dlatego zrobiliśmy sobie wycieczkę do naszych południowych sąsiadów. Pierwszym miejscem, które postanowiliśmy zobaczyć był Szternberk. Jest to niewielkie miasteczko, powstałe na skrzyżowaniu szlaków handlowych, co zapewniło mu szybki rozwój. Miejscowość w przeszłości wiele przeszła, ale pomimo tego prezentuje się całkiem ładnie. Ma dobrze zachowane kamienice oraz zamek.  Czytaj dalej

Wrocław

21.06.2014

Nastała sobota, więc Programista postanowił spełnić obietnicę i zabrać nas na wycieczkę do Wrocławia. Dlatego po śniadaniu wsiedliśmy do samochodu, aby pokonać 200 km i spędzić dzień w tym ciekawym mieście. Przewodnika nie potrzebowaliśmy ponieważ w tej roli świetnie odnalazł się Programista, który miasto zna dosyć dobrze, co wiąże się z pewnym epizodem z jego życia. Tak, więc uzbrojeni w aparat i wygodne buty, zanurzyliśmy się w tętniące życiem miasto.  Czytaj dalej

Mikołów i Tychy

27.04.2014

Nastała słoneczna niedziela. Od rana zastanawialiśmy się, gdzie się wybrać i nasz wybór padł na Mikołów – miejscowość znajdującą się w województwie śląskim, pomiędzy Gliwicami a Tychami. Miasto powstało w 1222 roku, a jego nazwa pochodzi od imienia Mikołaj (z języka ludowego Mikula) – jednak nie wiadomo czy od świętego czy od imienia jakiegoś dziedzica miasta.  Czytaj dalej

Jastrzębie-Zdrój

14.10.2012

Jastrzębie-Zdrój to miasto, w którym byliśmy wiele razy i które przebyliśmy wzdłuż i wszerz, badając każdy zakamarek. Jest to rozległe miasto-blokowisko, którego zaletą jest to, że znajduje się w nim kilka parków i skwerów idealnych do spacerowania. Jednak główną uwagę zwracamy na część zdrojową Starego Miasta. Jest to dzielnica zadbana, w której mieści się rozległy park, w którym można znaleźć wiele chronionych roślin i krzewów oraz zegar ptaków – tablicę informacyjną, mówiącą, o której godzinie dnia można usłyszeć poszczególny gatunek ptaków.  Czytaj dalej

Węgry – Csesznek, Veszprem, Balaton, Keszthely

13.08.2012

Nastał kolejny piękny dzień, więc po opuszczeniu pokoju w Velkym Mederze (Nagym Magyarze), udaliśmy się w poszukiwaniu przygód, z powrotem na Węgry. Pierwszym miejscem, w którym się zatrzymaliśmy był Csesznek. Nazwa dziwna (jak większość na Węgrzech), a miejscowość (niewielka wioska) malutka. Jednak to, co nas zainteresowało to ruiny średniowiecznego zamku, górujące nad wszystkim innym.  Czytaj dalej