Włochy (Toskania) – Rosignano Solvay, Marina di Pisa, Piza, Lukka

21.08.2016

Poranek. W oddali słychać pierwsze odgłosy budzących się osób. Już słoneczko radośnie prześwituje przez gałęzie drzew, (a jest dopiero 7.00). Po wstępnych oględzinach siebie i namiotu, stwierdziliśmy, że mrówki, ani nas nie pogryzły, ani nie dostały się do środka namiotu, ani nie zaciągnęły go do swojego mrowiska. Okazało się, że wystarczyło przesunąć nasze igloo o dwa metry w prawo, żeby mrówki straciły zainteresowanie nowym obiektem na ich ziemi.  Czytaj dalej

Włochy (Toskania) – Siena, Monteriggioni, Colle di Val d’Elsa, San Gimignano, Volterra

20.08.2016

Obudził nas śpiew ptaków i uporczywe stukanie dzięcioła, który upodobał sobie drzewo tuż nad namiotem… Po nocy w leśnym campingu, myśleliśmy, że wszystko będzie wilgotne, ale okazało się, że namiot był suchy i wystarczyło go złożyć bez dodatkowego suszenia. Dlatego bez problemu spakowaliśmy rzeczy, zjedliśmy śniadanko i ruszyliśmy w drogę, machając gospodarzom na pożegnanie.  Czytaj dalej

Włochy (Toskania) – Montepulciano, Monticchiello, San Quirico d’Orcia, Montalcino

19.08.2016

Nowy dzień powitał nas słonecznie i ciepło. Dobrze, że mamy namiot wyposażony w moskitierę, ponieważ po pierwsze komary zjadłyby nas doszczętnie, a tak, tylko trochę nas pogryzły w przejściu pomiędzy łazienką a namiotem. A po drugie, w takie piękne i ciepłe noce, aż nie chce się zamykać namiotu, dlatego zasuwamy moskitierę i można spać…  Czytaj dalej

Włochy (Toskania) – Poppi, Arezzo, Civitella in Val di Chiana, Cortona

18.08.2016

Pierwsza noc na campingu minęła spokojnie. Wstaliśmy około godziny 7.00, wyspani i gotowi do podróży. (Nie wiemy dlaczego, ale śpiąc na łonie natury zawsze budzimy się wcześniej). Zjedliśmy śniadanie, złożyliśmy namiot i podekscytowani wyruszyliśmy do pierwszego miejsca, czyli do Poppi.  Czytaj dalej

Włochy (Toskania) – podróż do celu

17.08.2016

Zadzwonił budzik. Sprawdzamy. Wszystko się zgadza – jest godzina 2.00, dookoła ciemno i cicho jak makiem zasiał. Zjedliśmy szybkie śniadanie, (o ile o tej godzinie można posiłek nazwać śniadaniem), wrzuciliśmy ostatnie bagaże do samochodu, zamknęliśmy drzwi na klucz i ustawiliśmy nawigację na Włochy. Żegnaj codzienności na jakiś czas! (Wyjeżdżając nie wiedzieliśmy, ile dni zajmie nam wyprawa). Witaj przygodo!  Czytaj dalej

Słowenia – Bogenšperk, Turjak, Lublana

21.07.2015

Od najwcześniejszych godzin porannych było bardzo ciepło. W nocy temperatura niewiele różniła się od dnia, ale w końcu jest lato i jesteśmy na południu Europy, gdzie jest cieplej niż w Polsce. Na campingu zawsze wstajemy w dobrych humorach przed godziną 8.00. Być może tak działa na nas bliskość przyrody i świergot ptaków, zamieszkujących otaczające nas drzewa, albo krzątanina budzących się sąsiadów, a może budzi nas wewnętrzny zegar, nie mogąc doczekać się nowych wrażeń nadchodzącego dnia? Nie wiadomo od czego to zależny, ale najważniejsze, że od rana mamy dużo energii i nawet Programista ma naładowane swoje wewnętrzne akumulatory.  Czytaj dalej

Słowenia – Maribor, Celje, Lemberg, Velenje

20.07.2015

Po bardzo ciepłej nocy (do tego stopnia, że nie zapinaliśmy namiotu), pogoda zapowiadała słoneczny dzień, z wysokimi temperaturami. Po śniadaniu pojechaliśmy zwiedzić Maribor – miejscowość, w której się zatrzymaliśmy, która stanowi drugie pod względem wielkości miasto na Słowenii, położone nad rzeką Drawą i słynie z pięknego nabrzeża.  Czytaj dalej

Słowenia – przejażdżka przez kilka państw i Maribor

19.07.2015

Nastała godzina 8.00, więc spakowani i uzbrojeni w dobry nastrój oraz pełen bak paliwa, rozpoczęliśmy podróż do Słowenii. Aby tam dotrzeć musieliśmy przejechać przez Polskę ⇒ Czechy ⇒ Słowację ⇒ Austrię ⇒ Węgry ⇒ Słowenię, co zajęło nam jakieś 10 godzin. Jednak przez ten czas mogliśmy wynotować kilka różnic pomiędzy mijanymi krajami a Polską a w szczególności przyjrzeć się Austrii, która wywarła na nas pozytywne wrażenie.  Czytaj dalej