Jelenia Góra

08.11.2014

Listopad rozpieszczał piękną pogodą i ciepłem, dlatego postanowiliśmy wybrać się na długi weekend. Spontaniczność wyjazdu objawiła się tym, że jednego dnia szukałam ciekawych miejsc do zwiedzenia, a kolejnego dnia rano siedzieliśmy w samochodzie i kierowaliśmy się w stronę Jeleniej Góry, chcąc odpocząć, odrobinę pozwiedzać, wspólnie spędzić czas oraz dobrze się bawić. Najczęściej nie planujemy wypraw z dużym wyprzedzeniem, ponieważ zawsze pojawiają się jakieś przeciwności, dlatego czasami dobrze postawić na spontaniczność. Tak też było z noclegiem, którego zaczęliśmy szukać będąc na miejscu. Po czym zdecydowaliśmy, że zatrzymamy się w hotelu Fenix w Jeleniej Górze. (Zawsze myślałam, że hotele są bardzo drogie i nie na kieszeń przeciętnego człowieka. Jednak ceny mile nas zaskoczyły, więc mogliśmy zaznać odrobiny luksusu i nie wyczyścić portfela do zera).  Czytaj dalej

Polska – Kętrzyn, Reszel, Lidzbark Warmiński, Dobre Miasto, Olsztyn, Ryn

19.08.2013

Po spokojnej nocy, postanowiliśmy wykupić jeszcze jeden nocleg w Rynie. Śpiąc w namiocie moglibyśmy trochę zmoknąć, ponieważ w nocy padało. Natomiast w pokoju było ciepło, sucho i wygodnie, więc wystarczyło zjeść śniadanko i pojechać zwiedzać. Za pierwszy cel obraliśmy Kętrzyn, w którym kroki skierowaliśmy w stronę zamku. Był poniedziałek, więc jak się okazało na zamek mogliśmy wejść za darmo. Super!  Czytaj dalej

Szczawno-Zdrój i Wałbrzych

03.11.2012

Nastał kolejny, jesienny dzień. Dzisiaj postanowiliśmy zwiedzić Szczawno i okolice Wałbrzycha. Szczawno-Zdrój jest niewielkim uzdrowiskowym miasteczkiem. Niewielkie to dobre słowo, gdyż przeszliśmy go wzdłuż i wszerz, mijając zabytkowe i zadbane budynki, domy uzdrowiskowe i liczne tablice mówiące o zdrowym trybie życia oraz odchudzaniu. Przemierzyliśmy dwa duże parki, minęliśmy kilka stawów, weszliśmy na wieżę Anny i zrobiliśmy sporo zdjęć okolicy. A następnie, lista elementów jakie mogliśmy zobaczyć się skończyła. Wróciliśmy po auto i pojechaliśmy zobaczyć jak wygląda WałbrzychCzytaj dalej

Węgry – Szentendre i Budapeszt

10.08.2012

Na campingu fajnie jest, fajnie jest i już! Przeżyliśmy noc pod namiotem i wyspaliśmy się w miarę możliwości. Nie chodzi tutaj o niewygodę, bo zrobiliśmy wygodne i miękkie posłania (mięliśmy: koc, karimaty, śpiwory, kołderkę i poduszki), tylko o dzieci sąsiadów z naszej lewej strony. Te maluchy szczebiotały i przekrzykiwały się po węgiersku, od samego rana.  Czytaj dalej