Kategoria: Podróże małe i duże

Rabsztyn

Przejeżdżaliśmy przez okolice Rabsztyna. Chcąc zrobić test stopnia alergii Programisty na pyłki traw, (który okazał się wysoki) i jednocześnie korzystając z ciepłej i cudownej pory roku, jaką jest lato, zdecydowaliśmy się zatrzymać się na zwiedzanie znajdujących się tam ruin zamku.

Ostróda i Warszawa

Zrobiło się cieplej i od samego rana słońce przyświecało z pełną mocą. Postanowiliśmy kontynuować majówkowe zwiedzanie i wybrać się w południowym kierunku Polski. Udaliśmy się do Warszawy, po drodze zatrzymując się w Ostródzie.

Gdańsk, Gdynia i Sopot

Nastał maj. Wreszcie przestało padać i zrobiło się ciepło. Dlatego wzięliśmy kilka dni urlopu i wybraliśmy się czynnie odpocząć na północy Polski. W Trójmieście byliśmy już kilka razy, ale za każdym razem odkrywamy Gdańsk, Gdynię i Sopot na nowo. Dodatkowo...

Wrocław

Zbliżał się Sylwester i zastanawialiśmy się, jak przywitać Nowy Rok 2019. Wybór padł na Wrocław, w którym byliśmy już kilka razy, ale nigdy w zimie. Tym razem miasto jawiło nam się w świątecznej odsłonie.

Racibórz

Nastała piękna złota jesień, aż miło na duszy. Tym razem postanowiliśmy zobaczyć miasto, które leży całkiem niedaleko, a jeszcze nie zostało przez nas zwiedzone, pomimo faktu, że mieliśmy przyjemność kilkakrotnie przez nie przejeżdżać. Wybraliśmy się do Raciborza.

Szczekociny i powrót

Nastał nowy dzień, wraz z którym dotarła do nas myśl, że to już ostatni dzień wakacyjnego wyjazdu. Ale pomimo czekającej nas drogi powrotnej mięliśmy jeszcze jedno miejsce do zobaczenia, a mianowicie pałac w Szczekocinach. 

Janowiec, Szydłowiec, Kielce

Nastał kolejny słoneczny dzień. Zakończyliśmy wizytę w majestatycznym Lublinie, który polecamy odwiedzić, po czym udaliśmy się w dalszą trasę, do Janowca. Znajdują się tam sporych rozmiarów ruiny zamku. Co to za wyprawa bez zwiedzania zamku? W końcu zabawa w eksploratorów...

Radom i Lublin

Nastał nowy dzień. Patrzymy za okno, a tam… deszcz leje się z nieba potokiem. To znak, że trzeba jechać dalej, gdzieś gdzie nie pada. Więc w drogę! 

Szczodre i Łódź

Zegar wskazywał 8 rano. Słońce pięknie świeciło. Temperatura tak, jak w poprzednich dniach wskazywała ponad 30 stopni. Uznaliśmy, że czas pożegnać Wrocław i ruszyć dalej, odkrywać kolejne piękne miejsca Polski. Obraliśmy kierunek północno-wschodni. Czuliśmy, że to będzie ciekawy dzień. 

Mietków, Sobótka, Wrocław

Czas spakować bagaż i ruszać w drogę, odkrywać Polskę. Dzisiaj postanowiliśmy dotrzeć do celu znajdującego się na północnym wschodzie od naszej obecnej lokalizacji, czyli chcieliśmy dotrzeć do Wrocławia.