Lublin

Nastał długi czerwcowy weekend, więc postanowiliśmy wybrać się do Lublina. W stolicy województwa lubelskiego byliśmy kilka lat temu, więc uznaliśmy, że warto zobaczyć jak miasto zmieniło się na przestrzeni lat oraz sprawdzić czy burgery w dwóch restauracjach wciąż są tak dobre, jak zapamiętaliśmy. (Zgadza się, burgery w restauracji „Święty Michał” oraz „Stół i wół” są pyszniutkie – zarówno te mięsne jak i wege. Polecamy).

Wyjazd zapowiadał się pod znakiem deszczowej pogody i niewielkich przejaśnień, jednak prognozy nie sprawdziły się i ostatecznie było ciepło oraz nie padało (przeszedł dosłownie 5 minutowy deszcz, więc przeczekaliśmy go na ławce. pod rozłożystym drzewem). Dzięki pogodzie przemierzyliśmy miasto wzdłuż i wszerz, pokonując pieszy dystans 21 km.

Zastanawialiśmy się skąd się wziął kozioł w herbie i logo Lublina i natknęliśmy się na legendę, która opisuje historię. Na przełomie XIII i XIV wieku lubelscy mieszczanie zabiegali o prawa miejskie, jednak aby je otrzymać musieli zdobyć zgodę Władysława Łokietka. Król przyjął życzliwie delegację mieszczan, wysłuchał opowieści o mieście, dowiedział się jak podczas najazdu Tatarów ocalała koza, która wyżywiła wielu ludzi i obiecał mieszkańcom przywilej lokacyjny. Jednocześnie zarządził, że w herbie powinna znaleźć się koza na pamiątkę najazdu oraz winnica. Jednak malarz, któremu zlecono namalowanie herbu spieszył się i stworzył postać kozła wspinającego się na winny krzew. Wszystko super, tylko kozioł mleka nie daje… Ludzie jednak postanowili nie robić awantury i zostawili herb, jednocześnie pamiętając o wydarzeniach i dzielnej kozie.

Podsumowując: Lublin jest ciekawym miastem na weekend. Ma ładny zamek (przypominający nam wielką sowę), stare miasto między dwoma bramami oraz wiele zabytkowych kamienic i zaułków. Mnóstwo kamienic jest zaniedbanych, ale na szczęście wiele z nich jest remontowanych, więc za kilka lat miasto będzie prezentować się jeszcze ładniej.

08.06.2023 – 10.06.2023

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz