Polska – Kamienna Góra, Karpniki, Mysłakowice, Jelenia Góra

Nadszedł sierpień, a wraz z nim wakacyjny urlop. W tym roku postanowiliśmy pozwiedzać Polskę. Warto zauważyć, że nasz kraj potrafi zachwycić pięknem przyrody, ciekawymi miejscami i zabytkami. Wystarczy tylko je odkryć. A potrzebne są do tego: dobry nastrój, dobra pogoda i ogólny zarys podróży. (Nie warto dokładnie planować trasy podróży, gdyż wiemy z autopsji, że i tak pod wpływem wielu czynników, będzie on stopniowo ulegał zmianom). 

06.08.2018

Nastał piękny, słoneczny poranek. Temperatura pokazywała 28 stopni, więc wrzuciliśmy bagaże do samochodu i wyruszyliśmy w trasę. Obraliśmy kierunek na Dolny Śląsk.

Pierwszym miejscem przystankowym była Kamienna Góra – miasteczko położone w Sudetach Środkowych, a dokładnie w Górach Kruczych. Miejscowość nie jest zbyt duża, ale posiada kilka ładnych zabytkowych budynków m.in. ratusz pochodzący z XIX wieku, zabytkowe kamieniczki i kościoły, a nawet ruiny zamku, który spłonął w latach ’60 XX wieku.

Nasz postój w miasteczku wiązał się z poszukiwaniem obiadu, co nie było łatwą sprawą. Otóż, byliśmy w 3 lokalach i w każdym informowano nas, że czas oczekiwania na obiad będzie bardzo długi, bo mają dużo zamówień. Ostatecznie udało nam się znaleźć restauracyjkę, w której się posililiśmy, nie czekając na obiad kilku godzin…

Następnym miejscem, w którym się zatrzymaliśmy były Karpniki. Jest to wieś położona niedaleko Jeleniej Góry, u podnóża Krzyżnej Góry w Rudawach Janowickich, w Sudetach Zachodnich. W wiosce znajduje się piękny XV-wieczny zamek otoczony zadbanym parkiem i stawem.

Pierwotnie (w XIV wieku) wzniesiono zamek, który, jak to bywało w zwyczaju, wraz ze zmieniającymi się właścicielami ulegał zmianom i przeobrażeniom. Dzisiejszy wygląd zamek zawdzięcza XIX-wiecznemu niemieckiemu architektowi (Friedrich August Stüler) oraz niedawnemu remontowi, który przywrócił budowli blask, zamieniając ją w elegancki hotel i restaurację. Budynku nie można zwiedzić, ale można podziwiać ją podczas spaceru po parku. Dobrze, że ktoś zadbał o historyczną perełkę, ponieważ każdy przywrócony do życia i funkcjonujący zabytek cieszy. 

Udaliśmy się dalej, do położonej po sąsiedzku miejscowości Mysłakowice, w której znajduje się pałac. Budowla powstała w XVIII wieku i stanowiła siedzibę hrabiów, a następnie króla Prus Fryderyka Wilhelma III, który zmienił pałacyk w letnią rezydencję królewską otoczoną jednym z najpiękniejszych parków krajobrazowych na Śląsku. Pałac przez długi czas (do 1909 roku) stanowił letnią rezydencję rodziny królewskiej, a następnie przeszedł pod zarząd starostwa powiatu jeleniogórskiego. Po 1945 roku królewską rezydencję zajęła Armia Czerwona, a następnie powstała tam szkoła podstawowa, która w pałacu mieści się do dzisiaj.

Pałac z daleka wygląda bardzo ładnie, ale wystarczy podejść bliżej i obejść budynek dookoła, aby zobaczyć jak bardzo jest zaniedbany i prosi się o remont – tynk pęka i odpada, farba wypłowiała, a wnętrze pamięta czasy PRL-u. Budowla już nie pamięta czasów świetności królewskiej rezydencji, a park zamienił się w bliżej nieokreślony obszar trawiasty z wiekowymi drzewami.

Pojechaliśmy dalej. Naszym celem i jednocześnie bazą noclegową była Jelenia Góra. W mieście mięliśmy już przyjemność gościć, ale warto sprawdzić czy pozostało jeszcze coś do odkrycia.

Pospacerowaliśmy uliczkami Starego Miasta i wspięliśmy się na wieżę zamkową, która została wzniesiona w 1584 roku i jest jedynym zachowanym elementem istniejącej do XIX wieku bramy miejskiej broniącej wjazdu do miasta od strony zamku. Wieża pełniła również rolę więzienia miejskiego, a obecnie stanowi taras widokowy, na którą wstęp jest darmowy.

Udaliśmy się również na szczyt Wzgórza Krzywoustego, na którym znajduje się wieża widokowa nazywana Grzybkiem. Wieża powstała w 1911 roku, ma 22 metry wysokości i z tarasu widokowego rozpościera się panorama na Karkonosze oraz miasto. Wstęp na wieżę jest bezpłatny, a widok cieszy oczy.

Podsumowując: Przejechaliśmy 320 km., a jakieś 10 km. przeszliśmy pieszo. Pogoda  i temperatura dopisywały, dzięki czemu odkrywane przez nas miejsca posiadały niezwykły klimat nadany przez letnią pogodę. A to dopiero początek wakacyjnej wyprawy.

Dodaj komentarz