Sopot, Gdynia, Gdańsk

06.05.2017

Nastał nowy dzień. Zapowiadał się ciepło, pięknie i słonecznie, a my powitaliśmy go w cudownych nastrojach. Dodatkowo zjedliśmy pyszne śniadanie, po którym wyruszyliśmy zwiedzić Trójmiasto. 

Wybraliśmy się do Sopotu. Po wczorajszej niespodziance wciąż czułam zawrót głowy i niesamowite poczucie szczęścia, dlatego musieliśmy uwiecznić zaręczynowy pierścionek na zdjęciu, a najlepiej zrobić to w plenerze, na tle morza.

„Oprócz błękitnego nieba, nic nam więcej nie potrzeba…”

Sopot to najmniejsze z miast Trójmiasta (posiada 17,28 km²) i położone jest pomiędzy Gdańskiem a Gdynią. Jest to kurort nadmorski i uzdrowiskowy, który słynie z najdłuższego drewnianego mola w Europie (512 metrów) oraz z corocznego festiwalu piosenki organizowanego w Operze Leśnej już od 1961 roku. Sopot podobnie jak Gdynia i Gdańsk, leżą nad Zatoką Gdańską, nad którą nigdy nie widać zachodu słońca, co ma to miejsce w innych nadmorskich miejscowościach.

Docierając do Sopotu w pierwszej kolejności skierowaliśmy się na molo, które oczywiście jest płatne (bilet wstępu to 8 złotych od osoby). Jednak przed południem, na molo jest mało osób i nie trzeba przeciskać się przez tłumy turystów, ale można spokojnie spacerować, nikogo przy tym nie potrącając. (Spotkaliśmy więcej łabędzi pływających po morzu, niż ludzi).

Słoneczko grzało, morze szumiało, a my tak moglibyśmy trwać jeszcze przez długi czas, ale zaczęło robić się tłumnie, więc udaliśmy się pospacerować po plaży i po mieście, gdzie natknęliśmy się na Krzywy Domek, stanowiący część centrum handlowego.

Kolejno udaliśmy się do Gdyni, które jest duże, ponieważ posiada powierzchnię 135,14 km². Pierwotnie była to wieś rybacka, która dzięki budowie portu zaczęła intensywnie się rozwijać. Port powstał w celu zapewnienia Polsce dostępu do morskich szlaków i bazy marynarki wojennej w czasie niepewnej sytuacji w Wolnym Mieście Gdańsku. Obecnie jest to trzeci pod względem wielkości port morski w Polsce.

W Gdyni znajduje się znajduje się wiele firm. Prężnie rozwija się gospodarka morska: (stocznie, firmy związane z funkcjonowaniem portu, agencje żeglugowe, firmy brokerskie, transportowe i spedycyjne), zakłady przemysłu spożywczego, handlowego, budowlanego, elektronicznego, finansowego, telekomunikacyjnego i informatycznego. W mieście funkcjonuje DNV Academy Gdynia – pierwsze Centrum Szkoleń w wirtualnej rzeczywistości dla branży morskiej.

Udaliśmy się w stronę portu, w którym stał zacumowany „Dar Młodzieży”. Jest to trzymasztowa fregata, żaglowiec należący do Akademii Morskiej w Gdyni. Statek robi niesamowite wrażenie, jest ogromny i naprawdę wiele odwagi wymaga wdrapanie się na maszt do bocianiego gniazda. Mięliśmy szczęście, że trafiliśmy na ten okręt, ponieważ planowo powinien być na szerokich wodach morskich w drodze do Algierii. Dzięki opóźnieniu (albo przełożeniu rejsu) mogliśmy zaobserwować przygotowanie do wypłynięcia w rejs. Po statku przemieszczało się wielu praktykantów w białych mundurach, którzy posłusznie wykonywali polecenia przełożonych.

Nie udało nam się zobaczyć chwili wypłynięcia, (ponieważ nie wiadomo na kiedy było ono zaplanowane), a jedynie szkolenie adeptów szkoły morskiej, dlatego pospacerowaliśmy po mieście, zrobiliśmy kilka zdjęć i pojechaliśmy dalej.

Wróciliśmy do Gdańska, w którym udaliśmy się w stronę nabrzeża Motławy i słynnej Bramy Żuraw (XV-wieczny dźwig portowy, będący najstarszym w Europie). Jak się okazuje miasto stanowi jeden z najcenniejszych zespołów zabytkowych w Polsce, pomimo zniszczeń będących skutkami II wojny światowej. Dzięki temu w Gdańsku znajduje się wiele zabytkowych budowli, m.in. Dwór Artusa (dawne miejsce spotkań kupców, ośrodek życia towarzyskiego i giełda, a obecnie muzeum historyczne miasta), Dwór Bractwa św. Jerzego (siedziba bractwa religijnego), XVII-wieczna fontanna Neptuna, XV-wieczny gotycko-renesansowy ratusz, XVI-wieczna Bazylika Mariacka (największa na świecie średniowieczna świątynia powstała z cegły), XIV-wieczny Wielki Młyn Wodny, XVII-wieczna Wielka Zbrojownia, XVIII-wieczny Dom Uphagena (kamienica radnego) oraz wiele kamienic, domów, bram, baszt, kościołów i pomników.

Uwieczniliśmy wiele zabytkowych budowli, przeszliśmy dużą część Gdańska mijając ulice: Długą, Długi Targ, Mariacką, Długie Pobrzeże i mniej nam znane z nazwy, zjedliśmy obiad i wieczorem wróciliśmy do hotelu.

Podsumowując: Dzień był słoneczny i bardzo przyjemny. Zobaczyliśmy Trójmiasto i długo wyczekiwane Morze Bałtyckie, które było zimne jak lód (wchodząc do wody czuło się jakby tysiące igieł wbijało się w stopy), ale przyjemnie relaksujące. Było rewelacyjnie! 😀

Dodaj komentarz