Ząbkowice Śląskie

01.11.2016

Nastał nasz długi weekend, połączony ze świętem, dlatego po odwiedzeniu grobów bliskich, udaliśmy się na jesienną wyprawę w Polskę, obierając kierunek na Dolny Śląsk, a dokładnie na Ząbkowice Śląskie

Dzień jest krótki i zmrok nastaje już przed godziną 18, dlatego po ponad dwugodzinnej podróży, ulokowaliśmy się w hotelu – Restauracja Dolnośląska, gdzie przyjął nas zmęczony i rozkojarzony recepcjonista. Otóż, Pan najpierw nie umiał znaleźć nazwiska na liści rezerwacji, a następnie zamiast dwuosobowego pokoju z podwójnym łóżkiem, wręczył nam klucz do jedynego wolnego pokoju… trzyosobowego, z pojedynczymi łóżkami, wmawiając, że taka właśnie była nasza rezerwacja. (Ciekawe, Programista ma ukrytą wadę wymowy czy może Pan z recepcji ma niedosłuch?). Ważne, że było czysto, ciepło i przytulnie. Natomiast wieczorem poszliśmy zobaczyć miasto oświetlone blaskiem latarń.

Ząbkowice Śląskie to XIII-wieczne miasto położone w województwie dolnośląskim. Miejscowość pomimo tego, że stanowi siedzibę powiatu i gminy, jest niewielka. Jednak ma kilka cennych zabytków, które postanowiliśmy zobaczyć. Udaliśmy się, więc na rynek – centralne i najbardziej reprezentacyjne miejsce, na którym znajduje się neogotycki Ratusz, pochodzący z XIX wieku, a wokół którego rozmieszczone są kolorowe kamieniczki i sklepy.

Idąc dalej dotarliśmy do jednej z głównych zabytków, czyli do Wieży Krzywej. Jest to 34-metrowa i jednocześnie najwyższa krzywa wieża w Polsce, która w odległych czasach przylegała do zamku, po którym obecnie nie ma żadnych pozostałości. Wieża jest odchylona od pionu o ponad 2 metry, dzięki czemu nazywa się ją „śląską Pizą”.

Ostatnią i zarazem największą atrakcją miasta jest ruina XVI-wiecznego zamku obronnego. (Pierwotnie w miejscu renesansowej budowli istniała gotycka warownia, której pozostałości wciąż można zaobserwować na południowej ścianie). Zamek wzniesiono na planie kwadratu i posiadał on dosyć surowy kształt. Jedyne przejawy dekoracji można znaleźć na szczytach murów, które zakończone były attyką oraz na dziedzińcu, na którym znajdowały się renesansowe krużganki, nadające budowli łagodny charakter i urok. Natomiast na murach jedyną dekorację stanowiła tarcza herbowa fundatora zamku.

Zamek był wielokrotnie szturmowany i niszczony, aż w XVIII wieku został ostatecznie opuszczony. Jego stan pogorszył pożar. Natomiast w okresie międzywojennym starano się zagospodarować budowlę i stworzono w niej muzeum regionalne oraz schronisko turystyczne. Obecnie budowla została zakonserwowana i stanowi trwałą ruinę, udostępnioną do zwiedzania.

Chcieliśmy dostać się do zamku następnego dnia, ale jak to bywa w naszym przypadku, nie udało nam się to, ponieważ warownia była zamknięta „z powodu złej pogody” , chociaż świeciło słońce. Dlatego tylko obeszliśmy ją dookoła, uwieczniając jej stan na zdjęciach.

Podsumowując: Pierwszy dzień listopadowej wycieczki minął na dojeździe i na spacerze po Ząbkowicach Śląskich. Było przyjemnie, słonecznie i dosyć ciepło, jak na tę porę roku. Ale to dopiero początek odpoczynku 🙂

Dodaj komentarz