Kamieniec Ząbkowicki

11.11.2014

Wyprawa zbliżała się do końca… Po śniadaniu, spakowaliśmy bagaże i niespiesznym krokiem wybraliśmy się w drogę powrotną. A czekało nas 300 km jazdy. Pogoda wciąż dopisywała, dlatego po drodze zatrzymaliśmy się w Kamieńcu Ząbkowickim, gdzie znajduje się ciekawie wyglądający pałac. Zdarzyło nam się już przejeżdżać koło budowli, ale nigdy nie zatrzymywaliśmy się go zobaczyć. Dlatego tym razem wzięliśmy aparat i poszliśmy przyjrzeć się temu monumentalnemu zabytkowi. Pałac jest neogotycką budowlą z XIX wieku i jest otoczony murem, w którego narożnikach znajdują się cztery pary okrągłych baszt. Natomiast wokół posiadłości rozciąga się ogromny park, który przysypany kolorowymi liśćmi, prezentował się magicznie. 

Pałac został odrestaurowany i prezentuje się bardzo ładnie. Jednak bilet wstępu od osoby kosztuje 25 złotych, więc zrezygnowaliśmy ze zwiedzania. Kto to widział zapłacić tyle pieniędzy za godzinę oglądania? (A przypuszczamy, że tylko kilka pomieszczeń zostało udostępnionych do zwiedzania). Rozczarowaliśmy się także faktem, że bez biletu nie można było wejść nawet na dziedziniec, który powinien być ogólnodostępny. Tak więc obeszliśmy budynek dookoła, pospacerowaliśmy po parku, uwieczniliśmy czarną wiewiórkę zajadającą się orzeszkami i wróciliśmy do samochodu.

Podsumowując: Wycieczka trwała 4 dni, podczas których przebyliśmy łącznie 700 km. Matka Natura okazała się dla nas łaskawa i obdarzyła nas rewelacyjną pogodą, z której czynnie korzystaliśmy: odpoczywając, zwiedzając, spacerując, dobrze się bawiąc i czerpiąc z wyprawy przyjemność. To była świetna wycieczka, podczas której nabraliśmy sił i trochę odpoczęliśmy!

Dodaj komentarz