Olomouc i Šternberk

20.09.2014

Sobota zapowiadała się dobrze i słonecznie, dlatego zrobiliśmy sobie wycieczkę do naszych południowych sąsiadów. Pierwszym miejscem, które postanowiliśmy zobaczyć był Szternberk. Jest to niewielkie miasteczko, powstałe na skrzyżowaniu szlaków handlowych, co zapewniło mu szybki rozwój. Miejscowość w przeszłości wiele przeszła, ale pomimo tego prezentuje się całkiem ładnie. Ma dobrze zachowane kamienice oraz zamek. 

Postanowiliśmy zwiedzić ten elegancki obiekt, powstały w XIII wieku. Zamek został wzniesiony z polecenia Zdeslava ze Šternberka, a następnie przechodził przez ręce różnych rodów – co odbiło się na jego wyglądzie, ponieważ był przebudowywany i rozbudowywany zgodnie z ówcześnie panującą modą. Warownia z daleka prezentuje się okazale, jednak nie możemy wypowiedzieć się na temat jej wnętrza, ponieważ nie można jej zwiedzać indywidualnie, a przewodnik mówiący po czesku nie jest najlepszym pomysłem, jeśli nie zna się tego języka. Dodatkowo musielibyśmy czekać, aż uzbiera się grupa zwiedzających. Trudno… Podziękowaliśmy grzecznie i mijając zawodników startujących w górskim wyścigu samochodowym, podążyliśmy w stronę Czarnej Perły, czekającej na parkingu.

Przemierzając (równe, proste i zadbane) drogi naszego południowego sąsiada, mijaliśmy piękne widoki obfitujące w lasy, pola i łąki oraz zminimalizowane wersje ciężkich, betonowych bunkrów, czyli pozostałości czechosłowackich fortyfikacji. Bunkry umiejscowione są na polach nieopodal głównych dróg i są dobrze widoczne. Oprócz sterty betonu i wąskich pomieszczeń o grubych ścianach, można dostrzec mury, czołgi oraz sprzęt radiowy. Jest to niezła gratka dla fanów fortyfikacji.

Dotarliśmy do Ołomuńca, historycznego miasta położonego jakieś 100 km od granicy polsko-czeskiej. Zaraz po Pradze jest to największy ośrodek miejski oraz zespół zabytkowy na obszarze Czech. Miasto prezentuje się bardzo dobrze. Jest ładne, zadbane, czyste i posiada wiele zabytków w stylu renesansowym i barokowym. Warto zwrócić uwagę na liczne fontanny, nawiązujące do kultury antycznej, ratusz, kamienice mieszczańskie czy drugi najstarszy w kraju Uniwersytet, założony w XVI wieku. W mieście znajduje się bardzo dużo obiektów sakralnych (klasztory, katedry, kościoły, kaplice czy kolumny), które można napotkać na każdym kroku. Najpopularniejsza jest 35-metrowa kolumna Trójcy Przenajświętszej, która została wpisana na listę UNESCO i stanowi symbol miasta oraz Katedra św. Wacława, do której przyjeżdżają wycieczki z całej Europy.

Przeszliśmy całe śródmieście, załapaliśmy się na festyn, na którym były jakieś osoby z czeskiej telewizji, zrobiliśmy kilka zdjęć, po czym udaliśmy się w drogę powrotną. Dowiedzieliśmy się także, że miasto słynie z serków ołomunieckich, które stanowią lokalny przysmak. Szczerze mówiąc owe twarożki wyglądają podejrzanie, (a Programista twierdzi, że śmierdzą), dlatego nie ryzykowaliśmy kubków smakowych i nie spróbowaliśmy tego specjału, bo kto wie, jakby się to skończyło…

Podsumowując: Im dalej na południe tym cieplej – to prawda o której przekonaliśmy się na własnej skórze, żałując że nie zabraliśmy letnich ubrań. Jednak ten fakt nie przeszkodził nam w poznawaniu nowych miejsc. Szternberk jest małym miasteczkiem, w którym dosyć często odbywają się rajdy samochodowe, co oznacza że miasteczko potrafi się zareklamować i przyciągnąć ludzi. Natomiast Ołomuniec jest jednym z większych miast w Czechach, które oprócz bardzo ładnego Starego Miasta i zabytków, posiada muzeum zabytkowych samochodów. Natknęliśmy się na nie przypadkowo, ale było już zamknięte, więc wybierzemy się tam, kiedyś… przy okazji 🙂

Dodaj komentarz