Dzięgielów

10.11.2013

Nastał ładny, jesienny dzień. Korzystając z ostatnich ciepłych dni, wybraliśmy się na przejażdżkę połączoną ze zwiedzeniem zamku w Dzięgielowie. 

Zamek powstał, pod koniec XV wieku, w renesansowym stylu, z inicjatywy księcia Jana Czelo z Czechowic i pełnił funkcję obronną, aż spłonął. (Jak pokazuje historia drugim najczęstszym powodem zmiany zamku w ruinę, zaraz po działaniach wojennych, są pożary). Budynek był kilkukrotnie przebudowywany i odnawiany, dzięki czemu zatracił pierwotny charakter. Natomiast obecnie jest własnością prywatną i mieści się w nim hotel oraz restauracja. Szczerze mówiąc budowla nie prezentuje sobą niczego wyjątkowego.

Zrobiliśmy kilka zdjęć, aby udowodnić, gdzie byliśmy i niezliczony raz pojechaliśmy pospacerować po Cieszynie, gdzie można znaleźć figury przedstawiające świętych, umieszczonych niegdyś przed opisywanym zamkiem.

Podsumowując: Spodziewaliśmy się zobaczyć coś ciekawszego, a na pewno bardziej podobnego do warowni. Zamek – nie-zamek położony jest tuż przy drodze i przypomina zwyczajną, niczym niewyróżniającą się szarą budowlę. Zdecydowanie nie przypomina budynku, zawierającego ślady historii, które spodziewaliśmy się odkryć. Dlatego gdyby nie znaki informujące o istnieniu zabytku, minęlibyśmy to miejsce i pojechali dalej 😀

Dodaj komentarz