Siewierz

24.03.2013

Weekend pomału dobiegał końca, ale to nie znaczy, że przygoda już się skończyła. Pozostał nam jeszcze jeden punkt wyprawy, a mianowicie Siewierz. Znajduje się tam XIII-wieczny zamek biskupi, niegdyś otoczony wodą. Niestety okazało się, że obiekt jest zamknięty (tak jak wszędzie w okresie zimowym) i już myśleliśmy, że ostatnia nadzieja na szturm zamku prysła, kiedy, nagle jak jakaś zjawa, pojawił się przed nami kustosz z kluczem do bramy i propozycją oprowadzenia po zamku. Chętnie przystaliśmy na indywidualne i darmowe zwiedzanie, ponieważ taka okazja zdarza się raz na milion. 

Kustosz-przewodnik opowiedział nam historię i legendy zamku. Dowiedzieliśmy się, że zamek został sprzedany pod budowę drogi i odkupiony przez pasjonata, który postanowił uratować część dziedzictwa narodowego przed zniszczeniem. Usłyszeliśmy także, że o północy, podczas pełni grasuje tam Czarna Dama, której historia związana jest z nieszczęśliwą miłością. Przykre, ale nie każdy ma tyle szczęścia…

Następnie zostaliśmy wpuszczeni do piwnicy i zobaczyliśmy kilka innych pomieszczeń. Czas spędziliśmy czynnie, na spacerze i dyskusji, jednocześnie poszerzając naszą wiedzę o kolejne informacje.

W tym miejscu chcieliśmy podziękować panu kustoszowi, który poświęcił swoje niedzielne przedpołudnie na oprowadzenie dwóch wędrowców po zamku. Jesteśmy bardzo wdzięczni!

Podsumowując: To był bardzo udany i interesujący weekendowy wypad. Zobaczyliśmy kilka miejsc należących do Szlaku Orlich Gniazd, zobaczyliśmy różnorodność budowy zamków i świetnie bawiliśmy się we własnym towarzystwie 🙂

Dodaj komentarz