Borynia (Jastrzębie-Zdrój)

14.12.2013

Całkiem niedaleko, w ustronnym miejscu, znajduje się piękny pałac, o którym nie wiedzielibyśmy, gdyby nie wujek Google. Pierwszy raz zobaczyliśmy dwór wiosną, kiedy kwitły kwiaty. Wtedy przed nami ukazała się bardzo ładna biała budowla, za którą rozciąga się duży park. (Największą atrakcją parku jest 300-letni dąb szypułkowy, który musi wiele pamiętać). Jednak wtedy budynek nie zrobił na nas takiego wrażenia jak podczas niedawnej, wieczornej przejażdżki, kiedy oświetlały go liczne światła.  Czytaj dalej

Dzięgielów

10.11.2013

Nastał ładny, jesienny dzień, więc korzystając z ostatnich ciepłych dni, wybraliśmy się na przejażdżkę połączoną z podbojem zamku w Dzięgielowie. Obiekt powstał, pod koniec XV wieku, w renesansowym stylu, z inicjatywy księcia Jana Czelo z Czechowic i pełnił funkcję obronną. Jednak – jak w większości przypadków bywa – spłonął. (Drugim najczęstszym powodem zmiany zamku w ruinę, zaraz po działaniach wojennych, są pożary. I tak nam się wydaje, że specjalnie podpalano zamki, pałace i wartownie, albo aby dokuczyć jego mieszkańcom albo z zazdrości).  Czytaj dalej

Bohumin i Havířov

26.10.2013

Jesienna pogoda dopisuje i mobilizuje do wychodzenia z domu. Dlatego korzystając z jej uroków postanowiliśmy wybrać się do niedalekiego miasta, znajdującego się w Czechach, czyli do Bohumina (nazwa polska: Bogumin). Miejscowość graniczy z Polską, znajduje się w północnej części województwa morawsko-śląskiego i leży u zbiegu dwóch rzek: Olzy i Odry.  Czytaj dalej

Ostrava

20.10.2013

Już raz byliśmy w Ostravie, ale wtedy nie zwiedzaliśmy miasta, tylko urządziliśmy sobie wycieczkę do ZOO. Dlatego postanowiliśmy wybrać się tam raz jeszcze i zwiedzić miasteczko, które jest jedną z większych miejscowości przygranicznych w Czechach. Pogoda nam dopisała, więc mogliśmy zobaczyć miasteczko w całej okazałości.  Czytaj dalej

Chudów

12.10.2013

Zrobiło się barwnie i wesoło, wokół szumią kolorowe liście, a słońce zachęca do spacerów i zwiedzania. Dlatego postanowiliśmy skorzystać z pięknej październikowej pogody i wybrać się na podbój zamku w Chudowie – wiosce położonej w województwie śląskim, znajdującej się 13 km od Gliwic.  Czytaj dalej

Bielsko-Biała

22.09.2013

W Bielsku-Białej byliśmy już wiele razy, ale nigdy nie nadarzyła się okazja, aby opisać miasto. Dlatego postanowiliśmy nadrobić tą zaległość, po powrocie ze zlotu zabytkowych samochodów. Programista snuje plany, że jak tylko nabędzie zabytkowy samochód i odrestauruje go, to też będziemy brać czynny udział w takich wydarzeniach. Jestem pewna, że prędzej czy później zrealizuje swój plan.  Czytaj dalej

Polska – Olsztynek, Nidzica, Ciechanów, Pułtusk, Siedlce, Puławy, Kazimierz Dolny

20.08.2013

Rano po opuszczeniu pokoju wybraliśmy się na podbój zamków. (Mieliśmy nadzieję, że uda nam się kilka zwiedzić, bo poprzedniego dnia było różnie). Pierwszym miejscem, w które dojechaliśmy był Olsztynek – znajduje się tam zamek krzyżacki. Warownia wybudowana została w stylu gotyckim, a następnie zniszczona i ponownie odbudowana w XIX wieku. Obecne w zamku mieści się Zespół Szkół, co nie zachęca do zwiedzania, ponieważ nikomu szkoła nie jest dziwna. Dlatego weszliśmy na dziedziniec, obeszliśmy budynek dookoła i udaliśmy się dalej.  Czytaj dalej

Polska – Kętrzyn, Reszel, Lidzbark Warmiński, Dobre Miasto, Olsztyn, Ryn

19.08.2013

Po spokojnej nocy, postanowiliśmy wykupić jeszcze jeden nocleg w Rynie. Śpiąc w namiocie moglibyśmy trochę zmoknąć, ponieważ w nocy padało. Natomiast w pokoju było ciepło, sucho i wygodnie, więc wystarczyło zjeść śniadanko i pojechać zwiedzać. Za pierwszy cel obraliśmy Kętrzyn, w którym kroki skierowaliśmy w stronę zamku. Był poniedziałek, więc jak się okazało na zamek mogliśmy wejść za darmo. Super!  Czytaj dalej

Polska – Białystok, Tykocin, Giżycko, Ryn

18.08.2013

Noc minęła szybko. Dobrze, bo było zimno – temperatura spadła chyba do +7 stopni, brr… Pomimo tego, że byliśmy ciepło ubrani i przykryci, to spaliśmy tak, że w naszym 2-osobowym igloo, bez problemu zmieściłoby się spokojnie jeszcze ze 2 osoby. Nikt nie przewidział, że może być tak zimno. Cóż, czasami dla zdrowotności trzeba zahartować organizm, nawet wbrew własnej woli.  Czytaj dalej

Polska – Krupe, Bychawa, Lublin, Radzyń Podlaski, Biała Podlaska, Siemiatycze

17.08.2013

Wstaliśmy dosyć wcześnie. Zauważyłam, że podczas podróży nie mamy problemów ze wstawaniem około godziny 7.00 – 8.00 i czuć się wypoczętymi. Zresztą nasi niemieccy sąsiedzi też już nie spali… Znów mięliśmy możliwość przyjrzeć się osobliwemu przypadkowi, a dokładnie niemieckiej rodzinie z dzieckiem. Otóż, mały Adolf (tak go nazwaliśmy) terroryzował swoją rodzinę i najbliższą okolicę. Chłopiec wrzeszczał (nie krzyczał, tylko wydzierał się wniebogłosy), od samego rana z byle powodu. Wieczorem również krzyczał, jak rodzice wołali go do kąpieli, (na szczęście większość wieczoru spędziliśmy na zwiedzaniu, więc nie słyszeliśmy całego repertuaru). Od rana znów dał popis. Nie chciał jeść – krzyczał, zabrano mu rowerek – krzyczał głośniej, zawołano go z huśtawek – krzyczał, tupał, płakał. Ot, idealny przykład małego terrorysty, który wymusza to co chce krzykiem, a rodzice (w imię bezstresowego wychowania) mu ulegają. Taka moda wychowania przyszła z zachodu i nic dobrego nie wniosła, wręcz odwrotnie, jest złem, umożliwiającym wychowanie małych bandytów…  Czytaj dalej